Wyprawka szpitalna (dla pań)

Categories ZdrowiePosted on
Wyprawka szpitalna w walizce

Wypadki chodzą po ludziach i choroby, niestety, też. Wybierając się na planowany pobyt w szpitalu dowiadujemy się, że powinnyśmy zabrać ze sobą aktualne wyniki badań i dokumenty. I tyle. Prawdę powiedziawszy szpital i tak zleci wykonanie nowych analiz, jakby nie dowierzał laboratoriom zewnętrznym, ale nie o to chodzi. Zawartość walizki pacjentki zależy głównie od informacji uzyskanych od znajomych i praktyki uzyskanej podczas pakowania na wyjazdy wakacyjne, a to nie to samo. Pragnę, z racji świeżo nabytego doświadczenia udzielić, zwłaszcza nowicjuszom, kilku praktycznych wskazówek. Wielkość bagażu określa planowana długość pobytu i stan zdrowia. Zaprezentowany zestaw podstawowy przygotowałam z myślą o paniach (uzupełnienia dla panów – w nawiasach).

Dokumenty i inne drobiazgi

W szaszetce – najlepiej przezroczystej, zamykanej na zamek – umieścimy obowiązkowe dokumenty, czyli dowód, dokumentację medyczną i leki (do pokazania lekarzowi prowadzącemu), portmonetkę z bilonem po 2 i 5 zł (przyda się, jako okazjonalna rekompensata za drobne usługi), piórnik z materiału zapinany na rzepy lub zamek zawierający dwa cienkopisy, dwa mazaki, dwa długopisy, ołówek i gumkę (dla krzyżówkowiczów), notatnik i kartki samoprzylepne. Dlaczego upieram się przy cienkopisach i mazaku? Spróbujcie coś zapisać długopisem na leżąco, trzymając zeszyt w powietrzu. Nie da się. Niezbędne, nawet przy krótkich pobytach, są gazetki kolorowe – im głupsze tym lepsze, na szczęście podaż jest aż nadto wystarczająca – mini radio ze słuchawkami, nieduże książki o rozrywkowej treści, radio ze słuchawkami, komórka z ładowarką, dla amatorów laptop lub tablet.

wyprawka do szpitala
fot. Fotolia

Z czym do łóżka i łazienki

Przedmioty oczywiste: koszula nocna/piżama, szlafrok, bielizna, skarpetki, pantofle ranne.

Do mycia: Chorzy chodzący zabierają, to czego używają w domu: ręcznik frotte – najlepiej sprany, by dobrze wchłaniał wodę – żele pod prysznic, albo mydło, szampon, gąbkę, dezodorant w sztyfcie (nie trzeba walczyć z psiukaczem ani nakrętką), szczoteczkę i pastę do zębów, nawilżany papier toaletowy (można wrzucać do miski klozetowej a przy okazji się odświeżyć) – wszystko zapakowane w przezroczystą dużą kosmetyczkę, albo torebkę z uszami łatwą do powieszenia przy szafce. Panowie uzupełnią zestaw o przybory do golenia i przypisany płci zestaw kosmetyków.

Akcesoria do łóżka i na spacer korytarzowy / fot. Hanka Bagińska

Chorym leżącym polecam zastępujące mycie, zwłaszcza okolic intymnych, duże (20×30 cm) chusteczki pielęgnacyjne (można kupić w aptece) i małe do odświeżania rąk i twarzy. Niezbędna jest nieduża miska plastikowa, a zamiast gąbki rękawiczka-myjka, albo gaza, lub pielucha tetrowa, jak ktoś ma ją jeszcze w rodzinnych zapasach.

Kosmetyczne: lusterko z podpórką, grzebień, pilniczek, małe nożyczki, pęseta, krem, łatwe do aplikacji perfumki w sztyfcie, wsuwki i gumki ew. opaski do włosów.

Gospodarstwo szpitalne

Bardzo się przydają: talerz plastikowy i kubek, sztućce – najlepiej w woreczku – ponadto nóż z pochewką (do kupienia na bazarach za 5 zł), wykałaczki. Do picia posłużą najlepiej półlitrowe butelki z wodą mineralną z tzw. smoczkiem, ćwierćlitrowe kartoniki soków i słomki do napojów oraz coś w rodzaju śliniaka. Ułatwią szpitalne życie torebki plastikowe z uszami na śmiecie, gumki-recepturki, haczyki do zaczepienia na szafce oraz ręczniki papierowe do wszystkiego.

Uwagi ogólne

Polecam pakowanie posegregowanych przedmiotów w przezroczyste szaszetki – od razu widać, co jest w środku i nie trzeba gmerać w pojemniku metodą chybił-trafił, by wyciagnąć potrzebny przedmiot.

To się przyda
To się przyda / fot. Hanka Bagińska

Wielu pacjentom przyzwyczajonym do poduszek profilowanych zalecanych przy kłopotach z kręgosłupem szyjnym radzę taką zabrać, czasowo może ją zastąpić turystyczna poduszka nadmuchiwana.

Tym, którzy miewają kłopoty z zaśnięciem będą pomocne stopery do uszu i maseczki zasłaniające oczy (w szpitalu nigdy nie zapada zmrok – zawsze coś się świeci).

Chorzy leżący dość często korzystają z chwytaka – nie macie pojęcia jak często różne przedmioty zamiast na szafce lądują na podłodze i czekaj wtedy człowieku na zmiłowanie, czyli pomoc kogoś na chodzie.

Pobyty dłuższe

Szpitalną tajemnicą poliszynela jest plaga odleżyn u chorych unieruchomionych. Mogą wystąpić już po kilku dniach, a ich pozbycie się, zwłaszcza przy dłuższych pobytach, trwa miesiącami. Dlatego trzeba się obowiązkowo zaopatrzyć w poduszeczkę wypełnioną granulatem styropianowym do podkładania pod pięty tak, by nie dotykały prześcieradła. Dłuższe leżenie wymaga rozszerzenia profilaktyki przeciwodleżynowej na okolice lędźwiowo-krzyżowe i kolana. Najlepiej sprawdzają się kółka i wałki wypełnione gąbką, lub gorczycą.

Znoszenie upałów ułatwi mini wiatraczek, a chłodów – termowentylator.

W gospodarstwie chorych znajdą też zastosowanie pojemniki plastikowe do przechowywania żywności w lodówce (bardzo dobrze sprawdzają się pudełka po lodach – trzeba je podpisywać, więc przyda naklejka albo kartonik umocowany skoczem), kubki z dzióbkiem i nieduży termos. Pastylki miętowe/owocowe, kawa, herbata, kisiele jednorazowe herbatniki itp. urozmaicą szpitalne menu.

wyprawka szpitalna
fot. Fotolia

W domu

Jeśli los zdarzy, że leczenie i leżenie trzeba kontynuować w domu należy podwyższyć łóżko lub wypożyczyć szpitalne. Przydatne będą różne akcesoria ułatwiające życie w rodzaju uchwytów zamontowanych w strategicznych miejscach w łazience i pokoju, nakładki na sedes i wannę, kule, chodzik typu ambona, krzesło biurowe z podłokietnikiami, chwytaki, długie łyżki do butów itp.

Walizka z wyprawką

Z pewnością pamiętacie Państwo arcyciekawy artykuł Hanki Misiewicz pt. „Czy koperta może uratować życie? Zdecydowanie!” polecający umieszczenie podstawowych danych o stanie zdrowia i przechowywanie ich w lodówce. Jest to bardzo ważne dla służb medycznych interweniujących w przypadkach utraty przytomności osób mieszkających samotnie. Sądzę, że każdemu z nas przydałaby się schowana w szafie walizka – niezbędnik szpitalny zawierająca proponowany zestaw, oczywiście bez produktów spożywczych ani takich, które z czasem tracą swoje właściwości, np. kremy.

Walizka, a właściwie przezroczysta torba w rodzaju tych w które pakują nam kołdry i poduszki w marketach, może sobie tkwić w szafie nie zajmując wiele miejsca.

Warto mieć zawsze przy sobie – poza dokumentami – informację o miejscu przechowywania koperty życia (lodówka) i „walizki”.

Oby się nigdy nie przydało

Tak się rozwodzę nad tą walizką, bo znalezienie się znienacka w szpitalu wcale nie należy do rzadkości, a skompletowanie potrzebnych drobiazgów wymaga angażowania znajomych i trwa tygodniami. Gdy mogłam już zamienić szpitalną koszulę na „cywilne” ubranie, poprosiłam znajomą o przyniesienie jakiegoś podkoszulka i spodni od dresu udzielając szczegółowych instrukcji, gdzie może je znaleźć. Przyniosła pochwycone w biegu ze sznurka w łazience spodnie dresowe poplamione farbą i koszulę flanelową z urwanymi rękawami (w takim stroju zajmowałam się remontem przed wypadkiem). Takich anegdotycznych historyjek zaliczyłam co niemiara i wcale nie było mi do śmiechu. A więc przezorny zawsze ubezpieczony, pakuje walizkę z wyprawką, wierząc, ze nigdy nie będzie mu potrzebna!

Autorka: Hanka Bagińska

 

Komentarze