Sportowe bluzy – nowa odsłona magicznych minut dla zdrowia! [DZIUBNIJ STYL #13]

  • Posted on: 14 lipca 2017
  • By:

W popularnych audycjach o modzie bluzy dresowe czy dresy zakładane do wyjścia na miasto są zażarcie krytykowane. Nie tylko eleganckie kobiety nie mogą się pokazywać tak ubrane, ale wszystkie kobiety. Prym w tych zakazach wiodą francuskie i amerykańskie stylistki. Francuskie, bo najchętniej propagują klasyczną elegancję, a amerykańskie, bo walczą z kobietami, które wszędzie zakładają dresy. Żeby udowodnić, jak źle się wygląda w takich ubraniach pokazywane są skrajne przypadki.

Rozciągnięty lub zbyt obcisły dres powoduje, że wygląda się w nim jak niechluj. To brak szacunku dla siebie i otoczenia. A jak fajnie było kiedyś. W latach siedemdziesiątych sąsiadka z dołu latała do sklepu na rogu ubrana w szlafrok z lokówkami na głowie. I chyba tylko moją mamę doprowadzało to do szału.  Krytykowała panią Miecię konsekwentnie i z pasją. Pewnie dlatego do tej pory w ubraniach domowych nie wychodzę na ulicę.

Nie zawsze jednak bluza dresowa lub dres są wyłącznie ubraniami sportowymi. Można dresikiem zaskoczyć przyjaciółki, bo w kolekcjach modowych proponuje się je w różnych, np. wzorzystych, wersjach z bardziej szlachetnych materiałów niż dzianina. Można dostać spodnie dresowe w wersji wieczorowej ze świecącego materiału, można kupić śliczne bluzy, które śmiało mogą zastąpić sweter lub marynarkę. Ja np. w marynarce wyglądam jak własna ciotka, a w dobrze dobranej np. do dżinsów, górze od dresu wyglądam młodziej niż córka mojej ciotki. W końcu o to chodzi, żeby poprzez modę i eksperymenty modowe odejmować sobie kilka lat.

 

 

 

 

 

 

150 magicznych minut

Przez kilka dni, jadąc na zajęcia z tai chi, siadałam w tramwaju nr 33 naprzeciwko wejścia, żeby obserwować wsiadających starszych ludzi. Uważnie przyglądałam się ich twarzom (o tym za chwilę) oraz sposobom poruszania się. Jestem przerażona. W większości starsi ludzie są ruchowymi kalekami. Oczywiście, nie chodzi mi o ludzi niepełnosprawnych z powodu choroby. Chodzi o osoby, które pomimo starszego wieku powinny poruszać się swobodnie. Skąd wiem? Po sobie! Nie mam najmniejszego problemu z poruszaniem, wręcz przeciwnie – poruszam się znakomicie. Od wielu lat ćwiczę tai chi, codziennie kilkadziesiąt minut w domu, oraz staram się szybkim marszem, przynajmniej raz w tygodniu, pokonywać kilka kilometrów. Jestem zadowolona z własnej kondycji fizycznej.

 

 

 

Doceniam ruch oraz gimnastykę i staram się propagować sportowy tryb życia wśród znajomych. Niestety, prawie nikt mnie nie słucha, a wielu znajduje fantastyczne preteksty, żeby się usprawiedliwić, np.bo lekarz zabronił, bo strzyka mnie w kolanach, bo to zajmuje czas, bo szybko się męczę. Prawdziwe jest to, bo mi się nie chce. Reszta argumentów to bzdury. Lekarze najczęściej zalecają ruch, można ćwiczyć tak, żeby w kolanach nie strzykało, a z reguły chodzi o ludzi na emeryturze, którzy czasu mają aż nadto. A tym, którym się nie chce i wszystkim innym chcę oświadczyć, że dzięki ruchowi można sobie przedłużyć życie o kilka lat. O urodzie nawet nie wspomnę. Same korzyści.

Nikogo nie będę namawiała do ćwiczeń. O jego zbawiennym wpływie pisałam wielokrotnie. O tym, że żadna dieta nie da trwałych rezultatów bez połączenia jej z ruchem. Możliwości do ćwiczeń jest bardzo wiele, organizują je uniwersytety trzeciego wieku, domy kultury i tak dalej, i tak dalej. Pewnie wszyscy wiedzą, że władze Warszawy zafundowały nam siłownie na powietrzu. Niektórzy mają je tuż pod nosem. I nic. Starsze panie i panowie owszem przychodzą, żeby sobie posiedzieć na ławeczce, a ruszają się tylko po to, żeby zanieść zakupy do domu. Ja tego nie pojmuję, ale jest mi szkoda tych ludzi. Sprezentuję więc im wiedzę o ruchu, który wykonujemy zawsze i to bez względu na wiek.

Przeprowadzając badania nad skutecznymi sposobami odtłuszczania organizmu, naukowcy doszli do zaskakujących wniosków. Badaniom poddano trzy grupy. Jedna ćwiczyła przez godzinę na siłowni, druga siedziała na kanapie i nic nie robiła. Trzecia grupa sprzątała mieszkanie. I proszę sobie wyobrazić: najwięcej kalorii stracili uczestnicy grupy sprzątającej, najmniej siedzący na kanapie. Nie trzeba więc dużego wysiłku, żeby zadbać o ruch. Proponowałabym do sprzątania dodać kilka ruchów gimnastycznych. I pamiętać, że warto wybrać się chociaż na półgodzinny spacer każdego dnia. W sumie należy przeznaczyć na te zajęcia tylko 150 minut tygodniowo i każdy może je podzielić na rodzaj ruchu wedle własnego uznania. Czyż to nie lepsze niż gadanie z kumą na ławce o chorobach i starczej nudzie.

I uwaga! Panie ćwiczą (sprzątają) po jedzeniu. A panowie na czczo. Wtedy szybciej spala się tłuszcz! Przy wszelkich ćwiczeniach warto pamiętać, że szczupli żyją dłużej! Nie ma przecież lepszej motywacji!

 

Basia Dziubińska

Za chwilę odrobina szaleństwa z bluzką bez pleców i o goliźnie.

 

Komentarze