Czy emeryci uratują polski rynek pracy, tak jak ratują czeski?

Categories SpołeczeństwoPosted on

Ten rok jest jednym z najlepszych w historii czeskiej gospodarki. Tempo wzrostu PKB przekroczyło 4% i wciąż rośnie, a bezrobocie wynosi 3,8% i wciąż maleje. Z kolei wynagrodzenia wciąż są podnoszone.  Jak to się dzieje? Otóż na tę sytuację mają wpływ emeryci.

fot. Fotolia

Do niedawna osoby po 50. roku życia miały w Czechach duży kłopot ze znalezieniem pracy. Obecnie jednak czeska gospodarka dynamicznie rośnie, a w dużych miastach – jak Praga –jest prawie zerowe. Ludzi do pracy wręcz brakuje! Dlatego też na wagę złota są wszyscy, którzy mają jakiekolwiek doświadczenie i potrafią cokolwiek. Dlatego też chętnie są zatrudniani emeryci w wieku około 60 lat, ratując sytuację.

Pracujących emerytów przybyło o jedną czwartą w dwa lata. Obecnie stanowią około 4% siły roboczej. Inaczej mówiąc – nadal pracuje 13% obywateli w wieku emerytalnym. To niewiele mniej niż średnia w Unii Europejskiej – 15,5%.

fot. Fotolia

Seniorzy są zadowoleni, bo mogą pozostać aktywni i lepiej zarabiać. Ich główną motywacją jest możliwość zwiększenia dochodów. Ci, którzy do tej pory zarabiali powyżej średniej krajowej, na emeryturze muszą przeżyć za znacznie mniejszą kwotę. Firmy też na tym zyskują – nie mogą się nachwalić takich pracowników. I to nie byle jakich – rzetelnych, doświadczonych, oddanych. Można na nich polegać w większym stopniu niż na młodych.

Nam z kolei pozostaje pytanie o naszą gospodarkę. Na polskim rynku pracy także są braki kadrowe, wielu specjalistów wyjechało za granicę, wiele zawodów zlikwidowano. Imigranci np. z Ukrainy nie są lekiem na całe zło i za kilka lat może się okazać, że pracodawcy będą mieć poważne problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Czy to będzie szansa dla emerytów? Co sądzicie? Czy chcielibyście pracować, gdyby osoby w wieku 60+ były poszukiwane na rynku pracy?

Autorka: Karolina Kwiecińska

Komentarze