Dla kobiet w każdym wieku [Dziubnij Styl #29]

Categories Dziubnij Styl, Recenzje, Styl ŻyciaPosted on

Dbanie o siebie to rzecz konieczna, ale jeżeli przekracza granice normalności staje się koszmarem albo jest bardzo śmieszna

Lubię sztuki, które przedstawiają rzeczywistość, szczególnie aktualną, na przykład modowej strony życia. Tak jak w sztuce Co modna pani wiedzieć powinna wystawionej w Klubie Komediowym w Warszawie.

Sztuka nie jest przeciwko dbaniu o siebie, jest o bezkrytycznym przyjmowaniu tego, co głosi słowo pisane, czyli prasa, albo słowo mówione, czyli telewizja, w sprawie walki z upływającym czasem za pomocą kosmetyków, urządzeń do dbania o twarz i ciało oraz wszelkich innych modnych zabiegów. Traktuje o sprawach ważnych, a często najważniejszych dla młodych kobiet i mężczyzn, czyli jak być zawsze młodym (oczywiście z przyczyn naturalnych w mniejszym zakresie dotyczy to starszych pań i panów, bo oni się już zestarzeli, ale walczyć warto, a nawet trzeba).

Co modna pani wiedzieć powinna
Katarzyna Kołeczek fot. Klub Komediowy

Bohaterka sztuki „katuje” siebie i swoje ciało, stosując się  do zaleceń i rad dotyczących dbania o siebie podawanych w pismach kobiecych, audycjach telewizyjnych i oczywiście reklamach. Podporządkowuje swoje życie jednemu celowi: „o jedną zmarszczkę mniej” i to nie tylko na twarzy, ale na ciele, czyli od stóp do głów. Namiętnie stosuje wszelkie nowości, które oczywiście zgodnie z reklamami działają cuda. Dzień, od rana do wieczora, wypełniają jej czynności kosmetyczne. Nie zapomina o zdrowym jedzeniu ani o najnowszych trendach we wschodnim leczeniu, bo to wszystko może się do odmładzania przydać. W sumie tak naprawdę nie wie, czy osiąga jakieś znaczące rezultaty albo czy te działania wychodzą jej na zdrowie. Ponadto, ona tych wszystkich zabiegów na własnym ciele i dla zdrowia nie znosi. Chwilami załamuje się i rzuca na niezdrowe jedzenie, ale potem, kiedy rozsądek jej wraca, znowu liczy kalorie. Z pasją, codziennie liczy zmarszczki. I tak żyje z dnia na dzień, dobrze, że chociaż czyta, ale niestety tylko o kosmetykach, ziołach, dietach i plotkach.

Staje się wytworem, a raczej potworem, kwintesencją uzależnienia od mody i na bycie młodą w stylu pism kobiecych i wszelkiego rodzaju programów kobiecych. Niestety, wielokrotnie się one powielają i zamiast kształtować dobry gust, często go niszczą, zamieniając kobiety w wydmuszki. Fantastycznie zagraną przez Katarzynę Kołeczek.

Co modna pani wiedzieć powinna
fot. Fotolia

Nie znaczy to, że mamy zrezygnować z dbania o siebie. Jest ono konieczne, bo jest wyrazem naszego stosunku do życia i do nas samych. Trzeba to robić z głową, a nie stojąc na głowie, dlatego że pisma kobiece i reklamy w nich bezustannie bombardują nas informacjami o cudach kosmetyki, zdrowej żywności, lekarzach cudotwórcach itp. objawieniach koniecznych, żebyśmy żyli długo, a umarli zdrowo. Przecież wcieranie nawet najdroższego kremu w buzię i dalej nie przyniesie rewelacyjnego efektu, jeżeli nie zadbamy o nasze samopoczucie, a używanie mózgu ograniczymy do czytania w kółko tych samych tekstów. A kontakty towarzyskie, których pozbawiła się odmładzająca bohaterka, nie tylko dają nam wiele przyjemności, ale i wręcz odmładzają naszą psychikę. Ona nie ma o tym pojęcia. W dodatku jest osobą samotną, bo nie ma czasu, między wklepywaniem kremu, kładzeniem odżywki na włosy, robieniem maseczki na dekolt i masażem stóp, na interesowanie się mężczyznami, a bardzo ich potrzebuje.

Takie wariactwo to niczyja wina tylko kompletne niezrozumienie przez wiele kobiet – co kapitalnie ukazano w sztuce – jak można poradzić sobie z upływem czasu i starością, która oby nas dotyczyła! O tym „oby” nie myśli się przed sześćdziesiątką, a sprawa polega tylko na tym, żeby ta sześćdziesiątka była „ładna” i trwała przez wiele lat. Czego Wam życzę.

Autorka: Basia Dziubińska

Komentarze