70-latek z bezludnej wyspy [niezwykłe historie]

Categories Aktualności, SpołeczeństwoPosted on

Kto z nas nigdy nie pomyślał, że najchętniej rzuciłby wszystko i wyjechał na bezludną wyspę? To marzenie zrealizował 73-letni David Glasheen, który od 20 lat żyje na bezludnej wyspie. 

Mężczyzna pochodzi z Australii i zanim wyjechał na bezludną wyspę, był milionerem. David Glasheen był właścicielem kopalni złota w Papui Nowej Gwinei. Jego majątek przed laty był szacowany na 28 milionów dolarów. Wszystko stracił w 1987 r. w wyniku krachu na giełdzie.

Nie był to początek złej passy… ponieważ mężczyznę wkrótce zostawiła żona. Po kilku latach jednak poznał inną kobietę, która namówiła go, by wyjechali razem gdzieś daleko od cywilizacji. Tak trafili na bezludną wyspę, która znajduję się niedaleko Australii.

Nowa życiowa partnerka nie polubiła jednak mieszkania na wyspie i zrezygnowała z takiego trybu życia. Mężczyzna postanowił zostać i dziś jedynym towarzyszem 73-latka jest pies Polly. Odwiedzają go jednak czasem turyści, a raz odwiedził go nawet aktor – Russel Crowe.

 

70-latek nie tęskni za cywilizacją i dogodnościami technologii. – Chcę tu umrzeć. To moje niebo na ziemi – mówi mężczyzna. – Robię to, co chce, a nie to co muszę – dodaje.

Źródło: good-news.center

Komentarze